Lingua   

V hospodě na rynku

Jaromír Nohavica
Pagina della canzone con tutte le versioni


OriginaleVersione polacca / Polszki przekład
V HOSPODĚ NA RYNKU

V hospodě na rynku
dal jsem si rum
než jsem co stačil říct
vzali mě k vojákům
svázali lanama
mohlo se jet
kůň pletl nohama
pitomej svět

V ležení u hranic
dali nám kvér
generál Lieberschwietz
ukázal směr
Támhle só Francóze
proklatá zběř
neptej se nevzpouzej
kušuj a běž

Kuličky burácí
která je má
země se kymácí
pod mýma nohama
doma už posekli
a budou sít
a já tu v předpeklí
nemám kam jít

Srdce mi svázali
do kozelce
proti mně poslali
ostrostřelce
a to vše proto jen
že jsem pil rum
v hospodě sedl jsem si
k verbířům

Nějaký zpěváček
za dvě stě let
jistě si vzpomene
jak jsem se hloupě splet'
ale z cizího neteče
a hvězdy lžou
nesměj se, člověče,
naviděnou

Falešní hostinští
nám nalívaj rum
panenky za okny
mávají mládencům
tady co ležím teď
vyroste strom
ale prachbídně zahyne
Napoleon

W GOSPODZIE NA RYNKU

Rum w szynku przy rynku
piłem do dna
Nikt o nic nie pytał,
wbił w mundur - i kwita.

Związany jak owca
padłem na wóz,
po głupich manowcach
świata mnie wiózł

Pilnując granic
ściskałem broń
Generał Liebershwietz
uniósł swą dłoń

Tam stoją Francuzi,
przeklęte psy.
Marsz! koniec dyskusji!
Stul pysk i bij!

Kulkami jak deszczem
wokoło tnie
Faluje powietrze,
z kul jedna jest dla mnie.

Już w domu po żniwach
i będą siać.
Ja w piekle barykad
ginę - psia mać!

Nakazali sercu
zmienić się w głaz.
Wystawili strzelców
naprzeciw nas.

Wszystko przez gospodę
i w głowie szum,
gdy z werbownikami
wypiłem rum.

Nieznany mi śpiewak
za dwieście lat
zanuci, żem głupi,
bom w szynku się upił.

Cudza krzywda nie boli,
nie słuchaj gwiazd,
a z losem się spotkasz,
gdy przyjdzie czas.

Podstępni szynkarze
leją nam rum,
dziewczyny na dworcu
żegnają swych chłopców.

Tu, gdzie dzisiaj leżę
wyrośnie dąb
A na popiół sczeźnie
Napoleon.


Pagina della canzone con tutte le versioni

Pagina principale CCG


hosted by inventati.org