Lingua   

Urojony bóg

Antybiotyka
Lingua: Polacco



Bywam nadwrażliwy, jednocześnie metodyczny
Jak przykład historyczny wielkiego higienisty
Zupełnie nowy świat staje się oczywisty
Oczyszczam słabe myśli z elementów nieczystych
Wszystko co totalne jest najbardziej mnie godne
Odrzucam mdłą poezję spuszczaną bezpłodnie
Niosę dla niej zimno, stal, pustkę i ciemność
Choć kroczy za mną ogień co ma moc piekielną

Ooooh, co ma moc piekielną
Ooooh, co ma moc piekielną

Nie zrywam rajskich jabłek, spalam cała jabłoń
Szatan mówi do mnie: „Synu, pod trzy szóstki zadzwoń”
Na pewno ci pomogę, na pewno ci podpowiem
Choćby nawet tylko to, że ty też jesteś bogiem
"To nie ja byłam Ewą, to nie ja skradłam niebo"
Ktoś się głupio tłumaczy, ja nabieram więcej gniewu
Już nie czaję się pod drzewem, jak byle jaki Adam
Rozpierdalam cały Eden, jak prawdziwy szatan

Ooooh, jak prawdziwy szatan
Ooooh, jak prawdziwy szatan

Myśl, która w płucach powietrze miesza z duszą
Czytana pali w oczy, mówiona rani w uszy
Tkwi we mnie nadczłowiek, mogę zabijać słowem
Głupotą mężczyzn gardzić i naiwnością kobiet
Potencjałem twórczym wypalam ścieżkę gładką
Ta podróż w ogień czasu, nazwana upadkiem
Spopieli mnie szybko, gdy podkręcę w sobie ogień
Zostanie złudzenie, że przez chwilę byłem bogiem

Ooooh, przez chwilę byłem bogiem
Ooooh, przez chwilę byłem bogiem

Przez chwilę byłem bogiem
Przez chwilę byłem bogiem


Pagina principale CCG

Segnalate eventuali errori nei testi o nei commenti a antiwarsongs@gmail.com




hosted by inventati.org